• Czwartek, 8 października 2026

Nastolatek pyta AI o depresję zamiast rozmawiać z dorosłym. Prawie co piąty młody użytkownik korzystał z chatbota.

Jeszcze kilka lat temu nastolatek szukający informacji o depresji, lęku czy samotności wpisywał pytanie w wyszukiwarkę internetową. Dziś może otworzyć aplikację z chatbotem i rozpocząć rozmowę przypominającą kontakt z drugim człowiekiem. AI odpowiada natychmiast, nie okazuje zniecierpliwienia, nie zawstydza i pozwala zadawać pytania, których młoda osoba może nie chcieć wypowiedzieć przed rodzicem, nauczycielem czy lekarzem. Najnowsze badania pokazują, że takie zachowanie przestało być marginesem. W reprezentatywnym badaniu amerykańskich nastolatków i młodych dorosłych w wieku 12-21 lat aż 19,2 proc. ankietowanych przyznało, że korzystało z chatbota AI w poszukiwaniu porad dotyczących zdrowia psychicznego. Wśród użytkowników większość nie powiedziała o tym nikomu. Jednocześnie inne badania wskazują, że młodzi ludzie wykorzystujący generatywną AI do wsparcia emocjonalnego częściej zgłaszają problemy psychiczne. Nie oznacza to, że chatbot te problemy powoduje. Pokazuje jednak, że AI coraz częściej staje się miejscem, do którego trafia młody człowiek właśnie wtedy, gdy coś jest nie tak.

Ilu nastolatków naprawdę korzysta z chatbotów AI po porady dotyczące zdrowia psychicznego?

Jednych z najbardziej konkretnych danych dostarczyło badanie opublikowane w czerwcu 2026 roku w „JAMA Pediatrics”. Naukowcy przeprowadzili w listopadzie 2025 roku reprezentatywne badanie obejmujące 1009 osób w wieku od 12 do 21 lat. Po zastosowaniu odpowiednich wag statystycznych próba odpowiadała populacji ponad 42,8 mln młodych ludzi w Stanach Zjednoczonych. Aż 19,2 proc. respondentów stwierdziło, że kiedykolwiek korzystało z chatbota AI po poradę dotyczącą zdrowia psychicznego. Odpowiadałoby to około 8,2 mln osób w analizowanej populacji. Rok wcześniej w podobnym badaniu, choć z nieco inaczej sformułowanym pytaniem, odsetek wynosił 13,1 proc. Autorzy zwracają więc uwagę, że w ciągu stosunkowo krótkiego czasu nastąpił bardzo wyraźny wzrost zainteresowania takim sposobem poszukiwania wsparcia.

Nie było to przy tym wyłącznie jednorazowe eksperymentowanie z nową technologią. Spośród młodych osób, które korzystały z AI w sprawach psychicznych, 42,8 proc. robiło to co najmniej raz w miesiącu. Około 10,8 proc. korzystało w ten sposób z chatbotów przynajmniej raz w tygodniu, a 5,8 proc. codziennie lub niemal codziennie. Szczególnie interesujące jest również to, jak młodzi użytkownicy oceniali otrzymywane odpowiedzi. Aż 91,7 proc. uznało je za przynajmniej trochę pomocne, w tym jedna czwarta określiła je jako bardzo pomocne. Samo zadowolenie użytkownika nie jest oczywiście dowodem, że porada była prawidłowa klinicznie, ale pokazuje, dlaczego nastolatek może chcieć wracać do takiej formy rozmowy. Chatbot daje szybką odpowiedź i może pozostawić użytkownika z poczuciem, że ktoś właśnie go wysłuchał.

Dlaczego nastolatek może łatwiej powiedzieć o depresji chatbotowi niż rodzicowi lub lekarzowi?

Jedną z najważniejszych cech AI jest bardzo niski próg rozpoczęcia rozmowy. Nastolatek nie musi umawiać wizyty, prosić rodzica o pomoc, zastanawiać się, jak rozpocząć trudny temat ani obawiać się natychmiastowej reakcji drugiej osoby. Może w środku nocy napisać: „Od kilku tygodni nic mnie nie cieszy. Czy to depresja?” i otrzymać odpowiedź w ciągu kilku sekund. Dla młodego człowieka, który wstydzi się swoich emocji albo obawia się, że zostanie oceniony, taka anonimowość może być bardzo atrakcyjna. Autorzy badania z „JAMA Pediatrics” wskazują właśnie łatwy dostęp, interaktywny charakter rozmowy oraz poczucie anonimowości jako cechy mogące sprawiać, że chatbot jest atrakcyjniejszy od zwykłego wyszukania informacji w internecie.

Znaczenie może mieć również sposób, w jaki AI prowadzi rozmowę. System potrafi używać wspierającego języka, dopytywać o samopoczucie i dostosowywać odpowiedź do tego, co wcześniej napisał użytkownik. Dla nastolatka może to wyglądać bardziej jak rozmowa niż korzystanie z programu komputerowego. American Psychological Association zwraca uwagę, że młodzież może mieć większą niż dorośli trudność z krytyczną oceną dokładności i intencji odpowiedzi generowanych przez chatboty oraz łatwiej traktować symulowaną empatię jako odpowiednik rzeczywistego ludzkiego rozumienia. Problemem nie jest więc tylko treść konkretnej odpowiedzi. Znaczenie ma także wrażenie relacji, kompetencji i zaufania, jakie może powstać podczas wielokrotnych rozmów z systemem.

Dlaczego większość młodych osób nie mówi nikomu, że pyta AI o problemy psychiczne?

Jednym z najbardziej niepokojących wyników amerykańskiego badania jest właśnie brak ujawniania takich rozmów innym ludziom. Aż 63,3 proc. osób, które korzystały z chatbota po poradę dotyczącą zdrowia psychicznego, nie powiedziało o tym nikomu. Oznacza to, że w wielu przypadkach rodzic, lekarz, szkolny psycholog czy inna bliska osoba może nawet nie wiedzieć, że młody człowiek szuka pomocy. Jest to szczególnie ważne wtedy, gdy pytania dotyczą nie zwykłego stresu przed egzaminem, ale depresji, samookaleczeń, myśli samobójczych, zaburzeń odżywiania czy przemocy. Chatbot może wtedy posiadać informacje o poważnym kryzysie, których nie posiada żaden dorosły znajdujący się w realnym otoczeniu nastolatka.

Z drugiej strony badanie nie pokazuje, że młodzi korzystający z AI całkowicie odrzucają profesjonalną pomoc. Wręcz przeciwnie - osoby, które w poprzednich sześciu miesiącach rozmawiały z lekarzem o swoim zdrowiu psychicznym, częściej korzystały także z chatbotów. Może więc istnieć grupa młodych ludzi traktujących AI jako dodatkowe źródło informacji czy wsparcia pomiędzy kontaktami ze specjalistą. Nie zmienia to jednak problemu nieujawnionego korzystania z technologii. Jeżeli terapeuta, psychiatra albo rodzic nie wie, jakie informacje otrzymuje nastolatek z AI, nie może pomóc ocenić ich prawdziwości ani zauważyć sytuacji, w której technologia zaczyna zastępować potrzebną pomoc. Autorzy badania właśnie dlatego zalecają, aby lekarze i rodzice sami rozpoczynali rozmowę o korzystaniu z chatbotów, zamiast czekać, aż młody człowiek poruszy temat pierwszy.

Czy młodzi ludzie pytający AI o emocje częściej mają objawy depresji i lęku?

Bardzo ważnych informacji dostarczyło kolejne duże badanie opublikowane 31 sierpnia 2026 roku w „JAMA Pediatrics”. Objęło ono 39 761 uczniów klas 4-12 w Ontario w Kanadzie. Badacze rozróżnili funkcjonalne korzystanie z AI, na przykład do zadań szkolnych, od korzystania afektywnego, czyli poszukiwania wsparcia emocjonalnego lub porad dotyczących własnych problemów. Aż 21,1 proc. uczniów przyznało, że wykorzystywało generatywną AI właśnie w tym drugim celu. Osoby korzystające z AI emocjonalnie miały średnio więcej problemów emocjonalnych, a w analizie nieuwzględniającej innych czynników odsetek objawów o znaczeniu klinicznym wynosił 57,7 proc. wobec 29,2 proc. w grupie niekorzystającej z AI w taki sposób. Związek pozostawał widoczny również po uwzględnieniu innych zmiennych.

Nie można jednak na tej podstawie powiedzieć, że rozmowy z chatbotem powodują depresję albo zaburzenia lękowe. Badanie miało charakter przekrojowy, czyli oceniało występujące jednocześnie zachowania i problemy. Równie prawdopodobne - a z punktu widzenia autorów bardzo istotne - jest to, że młode osoby już odczuwające cierpienie częściej szukają wsparcia u AI. Korzystanie z chatbota może więc być swoistym sygnałem ostrzegawczym. Jeżeli nastolatek zaczyna wielokrotnie wykorzystywać AI jako „cyfrowe schronienie” dla swoich emocji, może to wskazywać, że potrzebuje czegoś więcej niż technologicznego narzędzia. Badacze podkreślają dlatego, że w edukacji cyfrowej należy odróżniać używanie AI do nauki lub wykonywania zadań od sytuacji, w której algorytm staje się głównym miejscem zaspokajania potrzeb emocjonalnych.

Czy chatbot AI potrafi bezpiecznie zareagować, gdy nastolatek mówi o samobójstwie lub przemocy?

To jeden z najpoważniejszych problemów związanych z powierzaniem chatbotom zdrowia psychicznego. W badaniu opublikowanym w „JAMA Network Open” naukowcy sprawdzili zachowanie 25 popularnych chatbotów w 75 symulowanych rozmowach dotyczących poważnych problemów nastolatków: myśli samobójczych, przemocy seksualnej oraz używania substancji. Odpowiedzi oceniali pediatrzy pod kątem zrozumiałości, empatii, prawidłowości klinicznej, rozpoznania potrzeby eskalacji pomocy oraz wskazania konkretnych zasobów. Tylko 46,7 proc. wszystkich odpowiedzi uznano za odpowiednie, 60 proc. prawidłowo rozpoznawało potrzebę uzyskania dodatkowej pomocy, a zaledwie 36 proc. kierowało do konkretnych źródeł wsparcia.

Szczególnie duże różnice występowały między chatbotami ogólnego przeznaczenia a systemami projektowanymi przede wszystkim jako wirtualni towarzysze. Ogólne asystenty znacznie częściej udzielały odpowiednich odpowiedzi, rozpoznawały potrzebę eskalacji i kierowały użytkownika do zasobów pomocowych. W przypadku chatbotów-towarzyszy tylko 22,2 proc. odpowiedzi otrzymało najwyższą ocenę za odpowiedniość, a potrzebę eskalacji rozpoznano w 40 proc. rozmów. Autorzy badania uznali, że systemy towarzyszące miały mniej zabezpieczeń i wyraźnie gorzej radziły sobie z kryzysami. To szczególnie istotne, ponieważ właśnie chatbot przedstawiający się jako przyjaciel może zachęcać nastolatka do większego zaufania i ujawniania najbardziej wrażliwych informacji.

Czy odpowiedź chatbota może brzmieć dobrze, a jednocześnie być niebezpieczna?

Tak, ponieważ językowa płynność jest jedną z cech, które mogą utrudniać użytkownikowi ocenę wiarygodności AI. Odpowiedź może być spokojna, empatyczna i bardzo przekonująca, a jednocześnie zawierać uproszczenie, błędną interpretację objawów albo niewłaściwą sugestię dotyczącą dalszego postępowania. W przypadku zdrowia psychicznego jest to szczególnie istotne. Podobne symptomy mogą występować w różnych problemach, a prawidłowa diagnoza często wymaga szczegółowego wywiadu, oceny funkcjonowania, informacji o wcześniejszych epizodach, sytuacji rodzinnej, stosowanych substancjach, lekach oraz ryzyku samobójczym. Chatbot widzi przede wszystkim to, co użytkownik zdecyduje się wpisać w rozmowie.

American Psychological Association podkreśla, że obecnych chatbotów nie należy traktować jako bezpiecznego zamiennika wykwalifikowanego specjalisty zdrowia psychicznego. Dodatkowym problemem jest tendencja systemów konwersacyjnych do potwierdzania użytkownika i dostosowywania się do tonu rozmowy. W niektórych sytuacjach może to prowadzić do wzmacniania niezdrowych przekonań, ruminacji czy ciągłego poszukiwania zapewnienia, zamiast zachęcać do bardziej konstruktywnego działania. U nastolatków znaczenie ma ponadto etap rozwoju - młoda osoba może łatwiej przypisać chatbotowi wiedzę, intencje i zdolność rozumienia, których system w rzeczywistości nie posiada.

Czy AI może mimo wszystko pomóc nastolatkowi, który boi się powiedzieć komuś o depresji?

Nie każda rozmowa o zdrowiu psychicznym z AI musi być szkodliwa. Chatbot może pomóc nazwać emocje, wyjaśnić podstawowe pojęcia, podpowiedzieć, jak rozpocząć rozmowę z rodzicem czy psychologiem, albo poinformować, że utrzymujące się obniżenie nastroju zasługuje na profesjonalną ocenę. Dla nastolatka, który nie wie, czym różni się smutek od depresji albo obawia się pierwszego spotkania z psychologiem, dobrze skonstruowana odpowiedź może obniżyć próg potrzebny do zrobienia kolejnego kroku. Możliwe jest więc traktowanie AI jako narzędzia pośredniego: nie jako terapeuty, ale jako technologii ułatwiającej przejście od „nie wiem, co się ze mną dzieje” do „powinienem z kimś o tym porozmawiać”.

Kluczowe jest jednak to, dokąd prowadzi rozmowa. Jeżeli chatbot pomaga nastolatkowi przygotować pytania do lekarza, znaleźć słowa potrzebne do rozmowy z rodzicem albo zrozumieć podstawowe informacje, może pełnić użyteczną funkcję wspierającą. Problem zaczyna się wtedy, gdy zamyka obieg pomocy: młoda osoba odczuwa ulgę po rozmowie z AI, nie mówi już nikomu o problemie i przy kolejnym pogorszeniu ponownie zwraca się wyłącznie do algorytmu. Szczególnie przy utrzymujących się objawach depresyjnych, samookaleczeniach, myślach samobójczych, przemocy lub poważnych zaburzeniach odżywiania kontakt z człowiekiem nie jest elementem opcjonalnym. Potrzebna może być profesjonalna ocena oraz realna możliwość działania poza ekranem.

Jak rodzic powinien rozmawiać z nastolatkiem, który korzysta z AI w sprawach zdrowia psychicznego?

Najmniej pomocna może okazać się reakcja polegająca wyłącznie na zakazie, wyśmianiu albo przesłuchiwaniu dziecka. Jeśli chatbot stał się miejscem, w którym nastolatek opowiada o problemach, samo odebranie dostępu nie odpowiada na pytanie, dlaczego wcześniej łatwiej było mu napisać do programu niż porozmawiać z człowiekiem. Lepszym punktem wyjścia może być potraktowanie korzystania z AI jako okazji do rozmowy: czego dziecko szukało, co otrzymało w odpowiedzi, czy porada wydawała się pomocna i czy pojawiły się tematy, które wywołały niepokój. Rodzic nie musi znać szczegółów działania modeli językowych, aby zainteresować się tym, jaką funkcję technologia zaczęła pełnić w życiu dziecka.

Ważne jest również stworzenie zasady, że pewnych problemów nie pozostawia się wyłącznie pomiędzy nastolatkiem a chatbotem. Jeśli młoda osoba ma długotrwale obniżony nastrój, wycofuje się, traci zainteresowania, nie śpi, gwałtownie pogarsza się jej funkcjonowanie albo mówi o śmierci czy samouszkodzeniu, potrzebna jest ocena osoby dorosłej i w razie potrzeby specjalisty. APA rekomenduje również, aby technologie skierowane do młodych osób wyraźnie przypominały, że użytkownik rozmawia z systemem AI oraz zachęcały do kontaktu z ludźmi, szczególnie w przypadku poważnych trudności. Najważniejszym celem nie musi więc być sprawienie, aby nastolatek nigdy więcej nie zapytał AI o zdrowie psychiczne. Znacznie ważniejsze jest, aby wiedział, kiedy odpowiedź algorytmu przestaje wystarczać.

Czy chatbot może zastąpić psychologa lub psychiatrę w leczeniu depresji u nastolatka?

Obecne dane nie dają podstaw do takiego wniosku. Chatbot może prowadzić rozmowę, ale nie wykonuje pełnej diagnozy klinicznej, nie zna całego środowiska młodego człowieka i nie może przejąć odpowiedzialności za bezpieczeństwo pacjenta. Specjalista może natomiast oceniać nie tylko treść wypowiedzi, ale też zmiany zachowania, przebieg problemu, sytuację rodzinną, funkcjonowanie szkolne, choroby współistniejące czy ryzyko zachowań samobójczych. Może również włączać rodziców lub innych opiekunów wtedy, gdy jest to konieczne, a w przypadku psychiatry - rozważyć leczenie farmakologiczne i prowadzić jego monitorowanie. Różnica pomiędzy chatbotem a leczeniem nie sprowadza się więc jedynie do tego, kto potrafi bardziej empatycznie odpowiedzieć.

Najnowsze badania pokazują jednak, że ignorowanie roli AI również nie jest dobrym rozwiązaniem. Prawie jedna piąta młodych osób w amerykańskim badaniu korzystała już z chatbotów w sprawach zdrowia psychicznego, a w najnowszym kanadyjskim badaniu ponad jedna piąta uczniów wykorzystywała generatywną AI jako wsparcie emocjonalne. Technologia stała się zatem częścią rzeczywistego środowiska, w którym młodzi ludzie próbują radzić sobie z problemami. Zadaniem dorosłych, lekarzy, psychologów i twórców systemów AI nie jest udawanie, że takich rozmów nie ma, lecz sprawienie, aby nie stawały się ślepą uliczką. Chatbot może być pierwszym miejscem, w którym nastolatek napisze „chyba mam depresję”. Najbezpieczniej będzie jednak wtedy, gdy odpowiedź AI pomoże mu zrobić kolejny krok w kierunku człowieka, który może naprawdę ocenić jego sytuację i zapewnić odpowiednią pomoc.