• Czwartek, 8 października 2026

Polacy wciąż zbyt rzadko wykonują badania profilaktyczne. Ministerstwo Zdrowia rusza z dużą kampanią - jakie badania warto zrobić bez objawów?

Do lekarza często zgłaszamy się dopiero wtedy, gdy coś boli, pojawia się niepokojący objaw albo dotychczasowe dolegliwości zaczynają utrudniać codzienne życie. Tymczasem wiele chorób przez długi czas rozwija się bez wyraźnych sygnałów. Nadciśnienie, zaburzenia lipidowe, cukrzyca, przewlekła choroba nerek czy niektóre nowotwory mogą zostać wykryte na etapie, na którym pacjent uważa się jeszcze za osobę całkowicie zdrową. Ministerstwo Zdrowia właśnie dlatego rozpoczęło we wrześniu 2026 roku ogólnopolską kampanię "Profilaktyka - podaj dalej". Problemem pozostaje bowiem niska zgłaszalność na część dostępnych badań. W ciągu dwóch poprzednich lat z programu profilaktyki raka piersi skorzystało jedynie 32,77 proc. uprawnionych kobiet, z programu profilaktyki raka szyjki macicy wykorzystującego test HPV HR 15,22 proc., a w 2025 roku na przesiewową kolonoskopię zgłosiło się około 15 proc. uprawnionych.

Dlaczego warto wykonywać badania profilaktyczne, nawet jeśli nic nam nie dolega?

Podstawowa różnica pomiędzy diagnostyką a profilaktyką polega na tym, że w pierwszym przypadku badania wykonuje się najczęściej dlatego, że pojawił się określony problem, natomiast badania przesiewowe mają szukać choroby jeszcze przed wystąpieniem objawów. Ma to szczególne znaczenie w przypadku schorzeń, których wczesne stadia mogą pozostawać niezauważone przez wiele miesięcy lub lat. Człowiek z podwyższonym ciśnieniem tętniczym albo wysokim stężeniem cholesterolu może czuć się bardzo dobrze, mimo że w jego organizmie stopniowo zwiększa się ryzyko zawału lub udaru. Podobnie wczesny rak piersi, szyjki macicy czy jelita grubego może nie powodować dolegliwości. Sens profilaktyki polega więc nie na potwierdzaniu, że człowiek czuje się zdrowy, ale na wychwytywaniu nieprawidłowości wtedy, gdy istnieje największa szansa na skuteczne działanie.

Nie oznacza to jednak, że zdrowa osoba powinna raz w roku wykonywać kilkadziesiąt przypadkowo wybranych badań. Dobra profilaktyka jest oparta na wieku, płci, historii rodzinnej, stylu życia i indywidualnych czynnikach ryzyka. Innych badań potrzebuje zdrowa trzydziestoletnia osoba bez obciążeń rodzinnych, a innych sześćdziesięciolatek palący papierosy, chorujący na otyłość i mający bliskich krewnych po zawale. Właśnie taki kierunek przyjmuje program "Moje Zdrowie", dostępny dla osób od 20. roku życia. Zamiast identycznego pakietu dla wszystkich wykorzystuje ankietę dotyczącą między innymi stylu życia, chorób w rodzinie, ryzyka sercowo-naczyniowego, nowotworowego i zakażenia HCV, a następnie łączy wyniki badań z wizytą podsumowującą oraz indywidualnym planem zdrowotnym.

Jakie podstawowe badania warto wykonać profilaktycznie u dorosłej osoby bez objawów?

Dobrym punktem wyjścia może być właśnie bilans w ramach programu "Moje Zdrowie". Podstawowy zakres obejmuje morfologię krwi, oznaczenie glukozy, kreatyniny wraz z eGFR, lipidogram, TSH oraz badanie ogólne moczu. Poszczególne wyniki odpowiadają na różne pytania. Glukoza pomaga wychwycić zaburzenia gospodarki węglowodanowej, lipidogram pozwala ocenić stężenia cholesterolu i triglicerydów istotne dla ryzyka sercowo-naczyniowego, a kreatynina z eGFR jest jednym z podstawowych sposobów oceny funkcji nerek. TSH dostarcza informacji dotyczących pracy tarczycy, natomiast morfologia może ujawnić między innymi niedokrwistość lub inne nieprawidłowości dotyczące komórek krwi. Nie są to badania pozwalające "wykluczyć wszystkie choroby", ale tworzą użyteczny punkt odniesienia do dalszej oceny zdrowia.

Program przewiduje również badania rozszerzone dobierane do wieku i czynników ryzyka. Mogą obejmować enzymy wątrobowe ALAT, ASPAT i GGTP, badanie przeciwciał anty-HCV, PSA całkowity u mężczyzn czy lipoproteinę(a), która w programie jest oznaczana raz w życiu. Osoby od 20. do 49. roku życia mogą korzystać z bilansu co 5 lat, a osoby mające 50 lat lub więcej - co 3 lata. Podczas wizyty podsumowującej wykonywane są również pomiary ciśnienia tętniczego, tętna, masy ciała i wzrostu, a uzyskane wyniki są interpretowane razem, a nie jako zbiór oderwanych od siebie liczb. To ważne, ponieważ pojedynczy wynik poza zakresem referencyjnym nie zawsze oznacza chorobę, podobnie jak prawidłowy wynik jednego badania nie gwarantuje, że cały organizm funkcjonuje bez problemów.

Jakie badania profilaktyczne w kierunku nowotworów można wykonać bez żadnych objawów?

Jednym z najważniejszych przykładów profilaktyki jest mammografia. Obecny program przesiewowy obejmuje kobiety w wieku 45-74 lata, które w ciągu ostatnich dwóch lat nie wykonywały mammografii w ramach programu. Badanie jest dostępne bez skierowania i może zostać wykonane zarówno w placówce stacjonarnej, jak i mammobusie. Jego rolą jest wykrycie zmian, których kobieta nie jest jeszcze w stanie samodzielnie wyczuć. Nie należy przy tym czekać na pojawienie się guzka, bólu czy zmiany wyglądu piersi - właśnie brak objawów jest typową sytuacją, w której wykorzystuje się badanie przesiewowe. Kobiety spoza przedziału wiekowego programu lub obciążone szczególnymi czynnikami ryzyka powinny natomiast ustalać sposób kontroli indywidualnie z lekarzem, ponieważ schemat badań może być inny.

Drugim ważnym obszarem jest profilaktyka raka szyjki macicy. Program obejmuje kobiety w wieku 25-64 lata, a obecnie podstawową metodą jest test HPV HR z genotypowaniem wykonywany co 5 lat. Jeżeli test wykryje zakażenie wirusem wysokiego ryzyka, z tej samej próbki wykonywana jest cytologia na podłożu płynnym. Dla kobiet i mężczyzn istotne są natomiast badania przesiewowe raka jelita grubego. Bezpłatna kolonoskopia jest dostępna dla osób w wieku 50-65 lat, które nie mają objawów sugerujących nowotwór i nie wykonywały kolonoskopii w poprzednich 10 latach. Z programu mogą skorzystać także osoby w wieku 40-49 lat, jeżeli ich krewny pierwszego stopnia chorował na raka jelita grubego.

Czy warto kontrolować cholesterol, cukier i ciśnienie, jeśli czujemy się całkowicie zdrowi?

Choroby układu krążenia rozwijają się często przez wiele lat, zanim pojawi się pierwszy dramatyczny sygnał w postaci zawału serca czy udaru mózgu. Z tego powodu pomiar ciśnienia, lipidogram oraz ocena gospodarki węglowodanowej należą do szczególnie użytecznych elementów profilaktyki. Podwyższone stężenie cholesterolu LDL samo w sobie najczęściej nie boli, podobnie jak umiarkowane nadciśnienie może przez bardzo długi czas nie wywoływać charakterystycznych dolegliwości. Tymczasem połączenie kilku pozornie niewielkich czynników - na przykład podwyższonego ciśnienia, palenia papierosów, nieprawidłowego cholesterolu, otyłości i cukrzycy - może znacząco zmieniać całkowite ryzyko sercowo-naczyniowe. Dlatego wyniki należy analizować wspólnie, uwzględniając również wiek i pozostałe czynniki ryzyka.

W programie "Moje Zdrowie" osoby po 40. roku życia, u których stwierdzona zostanie potrzeba oceny ryzyka sercowo-naczyniowego, mogą mieć wykorzystane odpowiednie skale SCORE2, SCORE2-OP lub SCORE2-Diabetes. Nie chodzi zatem wyłącznie o stwierdzenie, że cholesterol wynosi określoną liczbę. Celem jest odpowiedź na pytanie, jak duże jest ryzyko poważnego zdarzenia sercowo-naczyniowego i czy potrzebna jest zmiana stylu życia, dokładniejsza diagnostyka albo leczenie. Profilaktyka może dzięki temu wychwycić moment, w którym pacjent nadal nie odczuwa choroby, ale posiada już modyfikowalne czynniki ryzyka. Z punktu widzenia zapobiegania zawałom czy udarom jest to znacznie korzystniejszy etap działania niż rozpoczęcie leczenia dopiero po pierwszym poważnym incydencie.

Czy zdrowy mężczyzna powinien profilaktycznie wykonywać badanie PSA?

PSA jest jednym z badań, które często pojawiają się w pakietach profilaktycznych dla mężczyzn, ale jego interpretacja wymaga ostrożności. Podwyższone stężenie swoistego antygenu sterczowego nie jest jednoznaczne z rakiem prostaty. Na wynik mogą wpływać również łagodny przerost gruczołu krokowego, zapalenie, infekcja oraz inne czynniki. Z drugiej strony niektóre nowotwory prostaty mogą przez długi czas rozwijać się bez wyraźnych dolegliwości, dlatego PSA może stać się początkiem dalszej diagnostyki u odpowiednio dobranych pacjentów. W programie "Moje Zdrowie" PSA całkowity znajduje się wśród badań rozszerzonych, a mężczyźni po 50. roku życia otrzymują je wraz z podstawowym pakietem.

Nie należy natomiast traktować PSA jako prostego testu działającego według zasady "wynik prawidłowy - zdrowy, wynik podwyższony - rak". Badanie przesiewowe może prowadzić do dodatkowych oznaczeń, rezonansu, konsultacji urologicznej czy biopsji, dlatego jego znaczenie powinno być omawiane w kontekście wieku, obciążeń rodzinnych, ogólnego stanu zdrowia i przewidywanych korzyści oraz ryzyka dalszej diagnostyki. Szczególnej rozmowy z lekarzem wymagają mężczyźni, u których rak prostaty występował w najbliższej rodzinie. Tak samo jak w przypadku innych badań przesiewowych najważniejsze jest nie samo wykonanie testu, lecz właściwe zinterpretowanie jego wyniku i zaplanowanie kolejnych kroków. Profilaktyka nie kończy się bowiem w laboratorium - wynik staje się użyteczny dopiero wtedy, gdy wiadomo, co z niego wynika dla konkretnego pacjenta.

Czy im więcej badań profilaktycznych wykonujemy, tym lepiej dbamy o zdrowie?

To jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów dotyczących profilaktyki. Wykonanie możliwie największej liczby badań nie musi zwiększać bezpieczeństwa, a czasem może prowadzić do przypadkowego wykrywania zmian, które nigdy nie spowodowałyby problemów zdrowotnych. Każde badanie ma określoną czułość i swoistość, dlatego nawet u całkowicie zdrowych osób mogą pojawić się wyniki fałszywie dodatnie. Im więcej parametrów sprawdzamy bez wskazań, tym większe prawdopodobieństwo, że któryś znajdzie się poza zakresem referencyjnym wyłącznie przypadkowo. Może to uruchomić kolejne konsultacje, badania obrazowe czy procedury inwazyjne, które nie przyniosą pacjentowi realnej korzyści. Z tego powodu profesjonalna profilaktyka nie polega na wykonywaniu co roku wszystkich markerów nowotworowych, tomografii całego ciała czy przypadkowych zestawów badań laboratoryjnych.

Lepszym rozwiązaniem jest regularny bilans i korzystanie ze sprawdzonych programów przesiewowych przeznaczonych dla określonych grup. Kampania "Profilaktyka - podaj dalej" ma właśnie zwiększać świadomość istniejących możliwości, a nie zachęcać wszystkich do identycznego zestawu testów. Obecne dane pokazują, że problemem w Polsce nie jest przede wszystkim brak egzotycznych czy bardzo zaawansowanych badań, lecz zbyt mały udział w programach, które już są dostępne. Ministerstwo wskazywało w sierpniu 2026 roku, że przy niskiej zgłaszalności pozostawały jednocześnie setki tysięcy wolnych terminów na mammografię i test HPV HR. Najrozsądniejszy pierwszy krok jest więc prosty: sprawdzić, do jakich programów kwalifikujemy się ze względu na wiek i płeć, wykonać podstawowy bilans zdrowia i omówić z lekarzem indywidualne czynniki ryzyka. Profilaktyka ma być regularna i dopasowana, a nie maksymalnie rozbudowana.