Test HPV zamiast klasycznej cytologii? Coraz więcej kobiet może skorzystać z dokładniejszego badania przesiewowego
Przez wiele lat profilaktyka raka szyjki macicy kojarzyła się przede wszystkim z regularną cytologią. Ten model właśnie się zmienia. Od 1 sierpnia 2026 roku w polskim programie profilaktycznym finansowanym przez NFZ podstawowym badaniem przesiewowym jest test HPV HR z genotypowaniem, który zastąpił klasyczną cytologię. Zmiana nie oznacza jednak, że cytologia całkowicie znika z diagnostyki. Jej rola staje się inna - cytologia na podłożu płynnym jest wykonywana jako badanie uzupełniające wtedy, gdy test HPV HR wykryje zakażenie wirusem wysokiego ryzyka. Nowy schemat opiera się na wiedzy, że zdecydowana większość przypadków raka szyjki macicy rozwija się w związku z przetrwałym zakażeniem onkogennymi typami HPV. Zamiast poszukiwać dopiero nieprawidłowych komórek, można więc wcześniej wykryć czynnik, który prowadzi do powstawania zmian przedrakowych. Dla kobiet oznacza to dokładniejsze badanie przesiewowe i - przy prawidłowym wyniku - możliwość wykonywania go w dłuższych odstępach.
Czym różni się test HPV HR od klasycznej cytologii szyjki macicy?
Klasyczna cytologia polega na pobraniu komórek z powierzchni szyjki macicy i ich późniejszej ocenie pod mikroskopem. Osoba analizująca preparat poszukuje nieprawidłowych komórek mogących świadczyć o zmianach przedrakowych lub nowotworowych. Jest to metoda, która przez dziesięciolecia odegrała ogromną rolę w profilaktyce raka szyjki macicy, jednak ma swoje ograniczenia. Wynik zależy między innymi od jakości pobranego materiału, przygotowania preparatu oraz prawidłowej interpretacji obrazu mikroskopowego. Zdarza się również, że istniejąca zmiana nie zostanie wychwycona podczas pojedynczego badania. Właśnie dlatego w systemie opartym na cytologii konieczne było stosunkowo częste powtarzanie badań przesiewowych.
Test HPV HR działa na innej zasadzie. Nie poszukuje przede wszystkim zmienionych komórek, lecz materiału genetycznego wirusa brodawczaka ludzkiego należącego do typów wysokiego ryzyka onkogennego. W praktyce pozwala więc stwierdzić, czy na szyjce macicy występuje zakażenie, które może w przyszłości prowadzić do rozwoju zmian przedrakowych. Test wykonywany w polskim programie obejmuje również genotypowanie, dzięki czemu można dokładniej oceniać ryzyko związane z wykrytym zakażeniem. Sam sposób pobrania materiału z punktu widzenia pacjentki jest bardzo podobny do pobrania cytologii - podczas badania ginekologicznego pobierany jest wymaz z szyjki macicy. Różnica pojawia się przede wszystkim później, w laboratorium i w sposobie dalszego postępowania.
Dlaczego test HPV HR jest dokładniejszy od tradycyjnej cytologii?
Przewagą testów HPV jest przede wszystkim większa czułość w wykrywaniu kobiet zagrożonych zmianami przedrakowymi szyjki macicy. Zakażenie onkogennym typem HPV pojawia się wcześniej niż nieprawidłowości komórkowe możliwe do zauważenia w cytologii. Badanie molekularne pozwala zatem rozpoznać zwiększone ryzyko na wcześniejszym etapie. Polskie badanie pilotażowe obejmujące ponad 33 tys. kobiet wykazało blisko dwukrotnie większą skuteczność testowania HPV HR w wykrywaniu stanów przedrakowych w porównaniu z cytologią. Podobne wnioski przynoszą duże badania prowadzone w innych krajach, dlatego testowanie HPV stało się obecnie preferowanym kierunkiem rozwoju zorganizowanych programów przesiewowych.
Większa czułość ma jeszcze jedną konsekwencję. Jeżeli wynik odpowiednio zwalidowanego testu HPV HR jest ujemny, prawdopodobieństwo rozwijania się istotnej zmiany przedrakowej w najbliższym czasie jest bardzo małe. Dzięki temu nie trzeba powtarzać badania każdego roku ani nawet co trzy lata, jak przy wcześniejszym modelu programu. W Polsce przy prawidłowym wyniku podstawowy odstęp wynosi pięć lat. Dłuższa przerwa między badaniami nie oznacza więc osłabienia profilaktyki. Wynika właśnie z większej zdolności testu do wykluczania obecności istotnego zakażenia wysokiego ryzyka. Trzeba jednocześnie pamiętać, że mówimy o badaniu przesiewowym dla osób bez objawów. Niepokojące krwawienia czy inne dolegliwości wymagają konsultacji niezależnie od terminu ostatniego badania profilaktycznego.
Kto może wykonać bezpłatny test HPV HR na NFZ w 2026 roku?
Program profilaktyki raka szyjki macicy jest obecnie skierowany do kobiet w wieku od 25 do 64 lat spełniających kryteria kwalifikacji. Badanie HPV HR wykonywane w ramach programu jest finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia i nie wymaga skierowania od lekarza rodzinnego ani innego specjalisty. Można je wykonać w poradniach położniczo-ginekologicznych posiadających odpowiednią umowę z NFZ oraz w wybranych placówkach podstawowej opieki zdrowotnej, w których program realizują położne. Dostępna jest również możliwość wyszukania placówki oraz zapisania się na badanie za pośrednictwem systemu e-rejestracji.
Standardowo po ujemnym wyniku test HPV HR jest wykonywany raz na pięć lat. W okresie przejściowym znaczenie ma jednak także termin wcześniejszej cytologii. Zgodnie z informacjami NFZ z programu można skorzystać, jeśli od ostatniej cytologii wykonanej w programie minął odpowiedni okres kwalifikujący do kolejnego badania. Dlatego kobieta, która niedawno wykonała cytologię przesiewową, nie zawsze będzie od razu kwalifikowała się do nowego testu finansowanego w ramach programu. Nie oznacza to, że nie może wykonać badania poza programem, lecz zasady finansowania NFZ są związane z ustalonym harmonogramem przesiewowym. W razie wątpliwości kwalifikację można sprawdzić w placówce realizującej program.
Co oznacza dodatni wynik testu HPV HR i czy świadczy o nowotworze?
Dodatni wynik testu HPV HR nie oznacza rozpoznania raka szyjki macicy. Oznacza wykrycie zakażenia jednym z typów wirusa brodawczaka ludzkiego związanych ze zwiększonym ryzykiem rozwoju zmian przedrakowych i nowotworowych. To bardzo ważne rozróżnienie, ponieważ zakażenia HPV są powszechne, a wiele z nich jest przejściowych i zostaje wyeliminowanych przez układ odpornościowy bez konsekwencji zdrowotnych. Z punktu widzenia rozwoju raka największe znaczenie ma zakażenie przetrwałe, utrzymujące się przez dłuższy czas. Pozytywny wynik jest więc sygnałem, że potrzebna jest dokładniejsza ocena, a nie informacją, że u pacjentki wykryto nowotwór.
W polskim programie materiał pobierany jest w taki sposób, aby po dodatnim wyniku HPV HR nie trzeba było wykonywać kolejnego wymazu tylko po to, by przeprowadzić cytologię. Z tej samej próbki wykonywana jest cytologia na podłożu płynnym, określana jako LBC. Pozwala ona ocenić, czy infekcji HPV towarzyszą już nieprawidłowe zmiany komórkowe. Dopiero połączenie tych informacji decyduje o dalszym postępowaniu. W zależności od wyniku pacjentka może zostać skierowana na pogłębioną diagnostykę, między innymi kolposkopię. Taki model pozwala z jednej strony bardzo czule wykrywać zakażenie HPV, a z drugiej ograniczać niepotrzebną diagnostykę u kobiet, u których zakażenie nie wiąże się z niepokojącymi zmianami.
Czy cytologia całkowicie znika z profilaktyki raka szyjki macicy?
Cytologia nadal pozostaje ważnym narzędziem diagnostycznym, zmienia się jednak jej miejsce w zorganizowanym programie przesiewowym. Do 31 lipca 2026 roku klasyczna cytologia funkcjonowała jeszcze jako jedna z dostępnych ścieżek programu. Od 1 sierpnia test HPV HR stał się podstawowym i jedynym standardem pierwszego etapu przesiewowego finansowanego przez NFZ. Nie oznacza to jednak rezygnacji z oceny komórek szyjki macicy. Przy dodatnim wyniku HPV HR wykonywana jest cytologia płynna, czyli LBC. Można więc powiedzieć, że zamiast wykonywać cytologię wszystkim kobietom, system wykorzystuje ją bardziej selektywnie - przede wszystkim u osób, u których wcześniej potwierdzono obecność HPV wysokiego ryzyka.
Nowy algorytm lepiej odpowiada naturalnemu przebiegowi rozwoju większości przypadków raka szyjki macicy. Najpierw dochodzi do zakażenia onkogennym HPV. U większości osób infekcja zanika, ale w części przypadków utrzymuje się przez lata i może powodować stopniowe zmiany w komórkach nabłonka. Test molekularny wykrywa więc pierwszy element tego łańcucha, a cytologia pozwala później ocenić jego ewentualne następstwa. Cytologia może być także nadal wykonywana poza programem przesiewowym, jeśli istnieją wskazania medyczne. Zmiana programu nie oznacza zatem, że badanie cytologiczne stało się niepotrzebne. Zmienia się strategia jego wykorzystywania.
Dlaczego po ujemnym teście HPV następne badanie wykonuje się dopiero za pięć lat?
Pięcioletni odstęp może początkowo budzić niepokój u kobiet przyzwyczajonych do wykonywania cytologii znacznie częściej. Wynika on jednak z wysokiej wartości predykcyjnej ujemnego wyniku testu HPV. Jeżeli w szyjce macicy nie wykryto zakażenia wysokoonkogennym HPV, ryzyko rozwoju istotnej zmiany przedrakowej w kolejnych latach pozostaje bardzo niskie. Rak szyjki macicy najczęściej rozwija się stopniowo i poprzedzają go utrzymujące się zakażenie oraz zmiany przedrakowe. Dzięki temu wysokiej jakości badanie molekularne pozwala wydłużyć odstępy pomiędzy kolejnymi rundami przesiewu bez utraty bezpieczeństwa. Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje obecnie testowanie HPV jako preferowaną podstawową metodę przesiewową.
Nie należy jednak rozumieć zasady pięciu lat jako zalecenia, aby przez cały ten okres ignorować zdrowie ginekologiczne. Program przesiewowy dotyczy wykrywania zmian u osób, które nie zgłaszają objawów. Krwawienie po stosunku, krwawienie między miesiączkami, nietypowe krwawienie po menopauzie, nietypowe upławy czy utrzymujące się dolegliwości w obrębie miednicy są powodem do zgłoszenia się do lekarza niezależnie od tego, kiedy wykonano poprzedni test HPV. Prawidłowy wynik przesiewowy znacząco zmniejsza ryzyko, ale nie jest dożywotnią gwarancją, że żaden problem ginekologiczny nie może się pojawić.
Czy zaszczepione przeciw HPV kobiety również powinny wykonywać test HPV HR?
Szczepienie przeciw HPV i badania przesiewowe są dwiema uzupełniającymi się metodami profilaktyki. Szczepionki chronią przed najważniejszymi typami wirusa odpowiadającymi za znaczną część nowotworów związanych z HPV, ale nie oznacza to obecnie całkowitej rezygnacji z badań przesiewowych po zaszczepieniu. Kobieta zaszczepiona nadal powinna stosować się do obowiązującego programu profilaktycznego. Szczepienia znacząco zmniejszają ryzyko zakażeń określonymi typami HPV oraz późniejszych zmian przedrakowych, natomiast badania pozwalają wykryć sytuacje wymagające dalszej kontroli. Połączenie obu działań daje znacznie większą ochronę niż poleganie wyłącznie na jednej metodzie.
W przyszłości harmonogram badań osób zaszczepionych może się zmieniać wraz z pojawianiem się nowych danych. Europejskie rekomendacje coraz częściej analizują możliwość wydłużania odstępów między badaniami w populacjach, w których wysoki odsetek kobiet został zaszczepiony przeciw HPV przed rozpoczęciem aktywności seksualnej. Na razie polska pacjentka powinna jednak kierować się zasadami obowiązującego programu, a nie samodzielnie rezygnować z badań ze względu na szczepienie. Profilaktyka raka szyjki macicy staje się coraz bardziej precyzyjna i dostosowana do indywidualnego ryzyka, ale jej skuteczność nadal zależy przede wszystkim od tego, czy kobiety rzeczywiście korzystają z dostępnych badań.
Czy wprowadzenie testów HPV HR może zmniejszyć liczbę zachorowań na raka szyjki macicy?
Samo wprowadzenie dokładniejszego testu nie wystarczy, jeśli z programu będzie korzystała niewielka część uprawnionych kobiet. To jeden z największych problemów polskiej profilaktyki. Według danych NFZ w 2024 roku ze zorganizowanego programu skorzystało niewiele ponad 11 procent uprawnionych kobiet. W pierwszej połowie 2026 roku odsetek wzrósł do 14,65 procent, a nowe badanie szybko zyskiwało popularność - spośród ponad 450 tys. kobiet przebadanych w tym okresie ponad 412 tys. wykonało właśnie test HPV HR. Pokazuje to, że zmiana technologii może jednocześnie stać się okazją do zwiększenia zainteresowania profilaktyką.
Największy efekt zdrowotny pojawi się jednak dopiero wtedy, gdy wysokiej jakości test będzie połączony z dużą zgłaszalnością oraz skutecznym prowadzeniem kobiet z dodatnim wynikiem przez kolejne etapy diagnostyki. Badanie przesiewowe ma sens wtedy, gdy wykryta nieprawidłowość prowadzi do kontroli, kolposkopii, rozpoznania zmiany przedrakowej i - jeśli jest to potrzebne - odpowiedniego leczenia. Rak szyjki macicy należy do nowotworów, którym w dużej mierze można zapobiegać właśnie dlatego, że pomiędzy zakażeniem HPV a rozwojem zaawansowanej choroby najczęściej istnieje długi okres umożliwiający interwencję. Przejście z klasycznej cytologii na test HPV HR jest więc istotną zmianą, ale jej prawdziwy sukces będzie zależał od tego, ile kobiet regularnie skorzysta z programu.